Multimedialna społeczność

Nie jesteś zalogowany na forum.

Uglamese
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
Data rejestracji: 2014-03-07
Liczba postów: 31

Odp: Choroba lokomocyjna u dorosłych

Witam. Wiecie co, jest mi się trochę wstyd do tego przyznać, ale ja stary facet mam chorobę lokomocyjną. Po prostu wsiadam do samochodu i od razu jest mi niedobrze. Aż mi jest głupio, że jak z kimś jadę, to się robię zielony i muszę w ręce trzymać worek. Normalnie jak dziecko z podstawówki, które autokarem jedzie na wycieczkę szkolną. Próbowałem już wielu rzeczy na to, ale za każdym razem tylko czuję się senny i mam wrażenie, że jak mi się chce w aucie spać, to jest jeszcze gorszej ze mną. Normanie masakra hmm

Offline

Zazdrostka
Użytkownik
Data rejestracji: 2016-05-12
Liczba postów: 53

Odp: Choroba lokomocyjna u dorosłych

Ech, no współczuję Ci. Zawsze myślałam, że to z wiekiem przechodzi, ale jednak nie przechodzi co Twój przypadek obrazuje. No muszę powiedzieć, że jestem zaskoczona, bo moje dzieci też cierpią na taką silną dosyć dolegliwość i miałam nadzieję, że im to po prostu kiedyś przejdzie. Teraz im podaję coś, co po prostu pomaga i ich nie otumania, jak chcesz więcej się dowiedzieć, to informacje są na stronie http://www.aptekabezrecepty24.pl/katego … -cocculine i dowiesz się tam co i jak

Offline

Uglamese
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
Data rejestracji: 2014-03-07
Liczba postów: 31

Odp: Choroba lokomocyjna u dorosłych

Ech, no niestety tak to wygląda, że nie przeszło. A żyć jakoś trzeba, jeździć i w ogóle. Fajnie, że istnieje apteka internetowa i mona się w niej dowiedzieć, jak to wygląda wszystko. Nie trzeba z domu przynajmniej wychodzić i się ośmieszać u jakiejś pani magister w aptece, że się jest starym prykiem i przyszło po coś na chorobę lokomocyjną big_smile

Offline

Zazdrostka
Użytkownik
Data rejestracji: 2016-05-12
Liczba postów: 53

Odp: Choroba lokomocyjna u dorosłych

U mnie sytuacja wygląda jeszcze tak, że na sama myśl dzień wcześniej dzieci dostają jakiegoś kociokwiku i spać nie mogą całą, dlatego im podaję jeszcze Sedatif, żeby się mogły trochę odstresować i przespać taką noc.

Offline